Uwielbiam to mieszanie chrześcijaństwa z narodem i państwem (pod szumną nazwą patriotyzmu). I nigdy nie mogłem wyjść z podziwu nad bezdenną głupotą wierzących, którzy uważając, że bóg, Jezus i jego matka są po stronie ich kraju/narodu, kompletnie pomijają to, że dokładnie tak samo twierdzą wierzący w sąsiednich krajach, szczególnie tych z niezbyt przyjazną (delikatnie mówiąc) wzajemną historią.
Swego czasu ruski zaczął znikać ze szkół i rusycyści jakoś nie płakali tylko próbowali odnaleźć się w nowych warunkach. Porobili jakieś inne fakultety itd. Tyle że łatwiej jest zdobyć nową wiedzę komuś kto ma zdolności do nauki języków obcych niż komuś kto opowiada uczniom niestworzone rzeczy.
No dobra, znaleźli materiały wybuchowe, ale przecież to ich ludzie byli odpowiedzialni za sprawdzenie tego samolotu przed wylotem, więc czyja jest wina?...
Może i robimy to samo co PiS ale ponieważ jesteśmy z PO, wszystko jest dobrze.