Fajnie by było mieć człowieka na własność jak psa. Albo być psem jakiegoś miliardera zamiast psa. Czyli mieć wszystko co potrzebujesz do życia i aby niczego od ciebie nie wymagał. Tylko jest jeden mały szczegół! Co jeśli twój właściciel postanowi ciebie wykastrować????
taaaaaaa jasne. Zamieniamy niekompetentnego id**tę na oszusta i hipokrytę. Może przy następnych wyborach ludzie biorący udział w marszach miliona serc zrozumieją że za myślenie odpowiada inny organ. Z czego się cieszyć, najpierw ruchał nas PIS teraz KO i dodatkowo ruchamy się sami. Geniusze strategii.
no skoro "joyce" mi to powiedział to teraz już wieeeem. Zaraz jeszcze będę chodził i się chwalił tą wybitną wiedzą, taki będę mądry