Odnoszę wrażenie że te rozliczenia to takie igrzyska dla głupich.
Nawet jak kogoś zaczną ścigać to skończy się na tym że skarzą go na zjedzenie kaszanki zakupionej przez egzorcystę. A to da się przełknąć. I dalej będzie się koło POPISU kręciło....
Mnie zastanawiał zawsze jeden fakt. Powoływani są kolesie, którzy grają w piłkę od dziecka. Bardzo często w zagranicznych klubach. A żaden z nich nie ma kondycji na 90 minut. Ba, nawet na 60 minut. A ich przyjęcie piłki, to jakbyś odbijał od ściany. Zero kontroli :) Celne podanie w przód na 10 metrów też stanowi wyzwanie. Czy oni chleją na tych zgrupowaniach, że w kilka dni schodzą parę poziomów niżej gdy zestawimy repre i klub ?
Było