Najlepsze, że dziewczyna wyraźnie napisała, że DODA to ciasto do prezentu, w sensie pieniądze też chciała dać. Ale ani Karyna ani większość komentujących tego nie zauważyła.
Co ma piernik do wiatraka? Łączenie tych tematów jest absurdalne. Zwykła gra na emocjach. Znajdźcie jeszcze rolnika, który bije żonę, czy kradnie w sklepie. Jasne że tacy są. Ale tacy są też w każdym innym zawodzie. Wśród lekarzy, prawników, górników też znajdziecie takich co nie dbają o swojego psa. Łączenie czegoś takiego z protestami jest jakimś chorym nieporozumieniem.
Problem w tym, że wziął jaja kacze.