Ludzkość w miarę postępu technologicznego pracuje nad tym jak zniszczyć życie na ziemi. Człowiek to ewulucyjnya pomyłka. Wszystko trzeba wykarczować, zalać glifozatem, zasypać morza plastikiem. Pytanie jest tylko ile człowiek zdoła zniszczyć zanim siebie zniszczy? Gdyby ludzie żyli według przykazań to mieliby szansę przeżyć.
A co sąsiad ma słuchać gdy i tak spać nie może? Przynajmniej co dwóch samców powie to nie jeden. Bo inaczej baba by wmówiła swojemu chłopu ze nie mówiła i ze to on wszystkiemu winien.
Przecież to gratulacje z racji że ich człowiek w Warszawie odzyskał władzę.