Nie wiem po ki wuj robić jakąś nową wersję. Ktoś z młodszego pokolenia w ogóle kojarzy Dołęgę- Mostowicza i Znachora? Starsi kierowani sentymentem pewnie będą woleli starą wersję. Zresztą w starej na ekranie wystąpili niedoścignieni mistrzowie: Bińczycki, Dymna, Trela, Fronczewski, Barciś. Aktorzy do których współcześni nie mają startu. Znachor to w sumie nie mój klimat (chociaż lubię niektóre książki Dołęgi-Mostowicza), kiedyś obejrzałem, przeczytałem, tym nowym w ogóle nie mam zamiaru zawracać sobie głowy.
a jest ciąg dalszy?