Najbardziej podoba mi sie ta najohydniejsza metoda: wcale nie az tyle, a w dodatku inni wiecej. Szacunki sa rozne, a udawanie, ze w konkretnej liczbie rzecz moze byc spowodiwane jedynie fanatyczna slepota na fakt, ze w ogole nie powinno do czegos takiego w imie milosci blizniego dojsc.
Jak można odebrać komuś coś, czego nie miał. Uciekał przed sprawiedliwością z Włochów, później z Niemiec. Ciemnych buców znalazł w Polsce. Już nie długo.
tylko taka id****a jak ty ginka może wymyśleć taki dialog, na prawdę żal mi ciebie.