To jest sam chłop co narzeka, że na wiosnę jest raz zimno, raz ciepło. W lecie non-stop gorąco. Na jesień deszcz, a zimie jak przywali -5 w nocy to koniec świata.
albo: skoro obniżenie prędkości o 11km/h powoduje spadek śmiertelności o 25%, to po wprowadzeniu ograniczeń z prędkościami ujemnymi ludzie przestaną ginąć na drogach, a może będą powstawać z martwych - logika po kilku piwach ;)
To jest sam chłop co narzeka, że na wiosnę jest raz zimno, raz ciepło. W lecie non-stop gorąco. Na jesień deszcz, a zimie jak przywali -5 w nocy to koniec świata.