Nie rozumię dlaczego ludzie się denerwują gdy politycy mówią prawdę, no nie rozumię tego ;D Tym bardziej mnie bawi gdy ludzie wierzą w obietnice wyborcze xD
Ten człowiek od 30 lat żyje z naszych podatków. Zmienia poglądy w zależności od koniunktury. Kiedyś wierny podnóżek korporacji watykańskiej, miłośnik ludobójcy Pinocheta i jego walki z opozycją (do samolotu 2 km nad ziemia wywalamy pasażerów do morza). Całuśny klaun w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowy, przyjaciel katotalibów jak Niesiołowski, Piłka, Goryszewski, Suchocka. Później wielbiciel braci Kaczyńskich i szef wyborów Lecha na prezydenta, później szef kampani wyborczej lekarki Kopacz - a dziś... ważna jest kasa i stanowisko. I tak do śmierci brylować będzie. POLACY TO SKLEROTYCY
U tego dzbana inteligencji nawet sztucznej brak.