Po co opancerzony? Przecież te papiery będą warte mniej niż papier analnego przeznaczenia. Na Węgrzech w czasie rekordowej hiperinflacji, zaraz po II wojnie światowej, wypłaty do fabryk wożono dwa razy dziennie zwykłymi wywrotkami. Gubiły dosłownie biliony po drodze, ale nikomu nie chciało się po to schylać.
Ciekawe, że taki model lansuje ateistyczna lewica, podczas gdy najlepiej rozwinięte kraje na świecie to kraje protestanckie, w których szanuje się prace zgodnie z judeo-chrześcijańskimi wartościami…
Nie chodzi nawet o to, że to zbyt chłodna woda, choć ma 60 stopni C, ale to i tak za mało dla wykorzystania w ogrzewaniu. Bardziej chodzi o to, że to woda słona. Solanka. A każdy, kto kiedykolwiek miał cokolwiek do czynienia z wodą, solą i karoserią wie, jak działa takie połączenie. To teraz wyobraźcie sobie, co zrobi gorąca, słona woda z rurami kanalizacyjnymi?
Po co opancerzony? Przecież te papiery będą warte mniej niż papier analnego przeznaczenia. Na Węgrzech w czasie rekordowej hiperinflacji, zaraz po II wojnie światowej, wypłaty do fabryk wożono dwa razy dziennie zwykłymi wywrotkami. Gubiły dosłownie biliony po drodze, ale nikomu nie chciało się po to schylać.