jezeli wziąć się do liuczb, to chrześcijanie najbardziej prześladowali się nawzajem: liczbę ofiar przsladowań chrześcijan w imperium rzymskim ocenia się na kilka setek, tymczasem w jedną noc św. Bartłomieja wyrżnięto kilka tysięcy. owszem, zaludnienie wzrosło, no i nie trzeba było szukać poukrywanych, łatwiej zaprosić na rokowania i napaść śpiacych, ale w liczbach bezwzględnych Rzym słabo się przykładał do dzieła...
Ubolewasz z tego powodu? Bo ja nie