Tak mnie teraz naszło - czy droga tych dwóch od hippisa do PiS-a to dowód na to, że wcześniej lub później, ale ideał zawsze siegnie bruku? Inaczej - każdy się sku...wi?
Mamy zadrę w sercu za Wołyń. Mój dziadek też tam zginął i nie wiadomo gdzie jest pochowany. Czasu nie cofniemy. Wspierajmy Ukraińców bo to tacy sami ludzie jak my wszyscy.
Man nadzieje ze ten piolt przyda sie na wojnie z neofaszystami ukrainskimi.