I potem tacy idą do kościółka, a potem narzekają "ach ta młodzież, taka bezczelna". Wystarczyło by poprosić grzecznie, zrobić słodkie oczka, z pokorą podejść, a nie z ryjem "bo starszym się ustępuje". Z większością ludzi da się dogadać, są jednak wyjątki (tak jak na nagraniu).
a dlaczego płomyków jest osiem, powinno być siedem?