Ostatnio na poczcie, standardowo czynne jedno okienko, kolejka kończy się na dworze, a dwie kr***nki chodzą i przez 45 min (tyle tam byłem) sprawdzają w tym stosie gó**a, którym jest zawalona poczta, któremu artykułowi skończyła się data przydatności.
Jeśli po zmianie władzy holecka nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za niszczenie Polski to można powiedzieć, że nic się nie zmieniło