Przerażająca jest ta szarańcza z PiS. Rozumiem, że rodziny duże i też gdzieś robić muszą, dlatego znieśli konkursy, bo te tłuki nie przeszłyby normalnej rozmowy o pracę. Jednak są jakieś granicę absurdu i akurat w służbie zdrowia powinni się kierować dyplomami, a nie koneksjami rodzinnymi. Tu jak przysłowiowy "Misiewicz" coś spieprzy, to może kogoś kosztować życie.
Pomysł tego Pana na mundurki szkolne był na takim samym poziomie, co podręcznik HiTu. A jako minister edukacji spisał się równie dobrze jak sam Czarnek. A teraz z niego wielki celebryta i komentator...
Na kolegów za pieniądze donosił . Obciach ze takiego prezydenta mieliśmy