Wiem gdzie to, katolikiem nie jestem, byłem tam na ślubie i również jako przeciwnik instytucji kościoła mogę śmiało powiedzieć że ksiądz w tej parafii jako jeden zapewne z nielicznych jest księdzem z powołania, zresztą powiedział, że po jego śmierci maluch pójdzie na licytację jako zbiórka na szpital psychiatryczny, w którym on sam pomaga. 7 razy busem pojechał na ukrainę z pomocą, co tydzień można u niego dostać chleb na który kogoś nie stać lub po prostu nie kupił i tak dalej. Nie bronię instytucji, ale konkretnego przypadku, jak ktoś zobaczy niech wie, że to jednak jest ktoś dobry.
Przeliczyć to jeszcze raz.