nikt tam nie trzyma parasola, ani nie chroni tych handlarzy, to jest tak samo jak z polskimi wodami, skarbówka ma to w dudzie bo nikomu się nie chce chodzić i kontrolować, bo to trzeba jechać, chodzić po tych straganach, kwitki przeglądać, liczyć, komu by się chciało?
Naród się podzielił na Katolików i Lewaków. Po środku zostało kilka procent.