Od razu przypomina mi się Multimedia. Ta firma sama przedłuża umowy, jeśli Ci się kończy i nie zrezygnujesz :) A by było śmieszniej, to przy każdej nowej umowie (przedłużanie także), wciskają Ci antywirusa. Jak go nie chcesz, to piszesz oświadczenie na kartce o rezygnacji, ale 1 miesiąc i tak musisz zapłacić parę zł za antywira, bo oświadczenie to będzie działać od kolejnego miesiąca. Proceder traw już kilkanaście lat.
Jaka tam masakra, powiedziałbym, że to normalka.