A ktoś doczytał, że to szkola gdzie uczą się dzieci z problemami - sieroty lub dzieci z rodzin patologicznych? Generalnie uważam, że religia w szkole to porażka, czasu nauczania przez mnichów/księży powinny odejść w niepamięć ale cała sprawa ma szersze spektrum. Patrząc na to w ten sposób jest to mniej bulwersujące niż amnestia maturalna.
Lepiej niech już jeździ na nartach, mniejszy wstyd będzie. Wiem, że się chłopak cały czas uczy, ale takiego angielskiego to do końca kadencji na bank nie opanuje :)
lancer176 To tak jak u ciebie hèhè.