Tu chodziło o granicę Fińsko-rosyjską ale koniu zamieścił tylko tyle tekstu aby z tego wyszedł taki kr***nizm. Ps. Jak tam we Włoszech? Nie boisz się pożarów?
Wielkie oburzenie bo się okazało, że leżenie krzyżem przed ołtarzem i namaszczenie olejami przez innego kapłana nic nie zmienia i Andrzej Dębski dalej jest Andrzejem Dębskim tylko że w s**ience i może recytować święte zaklęcia nad świętym meblem.
Tak tak i kierowca tego nie widział. Trzeba być id**tą albo zaćpanym kr***nem żeby nie zauważyć i nie poczuć czegoś takiego