Wielkie oburzenie bo się okazało, że leżenie krzyżem przed ołtarzem i namaszczenie olejami przez innego kapłana nic nie zmienia i Andrzej Dębski dalej jest Andrzejem Dębskim tylko że w s**ience i może recytować święte zaklęcia nad świętym meblem.
Ciekawe, jak wzrosły zyski firm paliwowych w Norwegii, bo właśnie tu jestem i brat powiedział mi, że paliwo podrożało prawie 100% z 13 koron na 25 za litr.
Banda de**li.