Zgadzam się z powyższym komentarzem, ALE akurat w przypadku krakowskiego rynku wygląda on TRAGICZNIE zarośnięty drzewami. Za przykład mogą służyć zdjęcia z początku XX wieku opublikowane na platformie NAC. Rynek w Krakowie wyglądał bardzo źle z zielenią.
Dobrze, że nie jechali po asfalcie, bo tam byłoby widać czy minowane, czy nie :D Wiem, wiem - pewnie chcieli fugasa uniknąć - to się nazywa: z deszczu pod rynnę.
Zgadzam się z powyższym komentarzem, ALE akurat w przypadku krakowskiego rynku wygląda on TRAGICZNIE zarośnięty drzewami. Za przykład mogą służyć zdjęcia z początku XX wieku opublikowane na platformie NAC. Rynek w Krakowie wyglądał bardzo źle z zielenią.