Tak to jest, jak się zapomniało, że zwierzęta pełniły jeszcze niedawno funkcję użytkową. W średniowieczu konik popylał w płytowej zbroi, dźwigając na plecach gościa, również odzianego w zbroję płytową i całe naręcze żelastwa. Dziś konie mają być pupilkami do ozdoby. Ciekaw jestem, to już tak poza konkursem, co by wypisywano w komentarzach, gdyby to kobieta, o podobnych gabarytach, próbowała dosiąść tego "konia" - zapewne były by zachwyty nad jej aktywnością i zaradnością oraz plucie na bezduszne bydlę, które ją śmiało zrzucić...
Autor odjechał.