no tylko że wic polega nie na tym że gość ma gó**oledy, ale na tym żę przy tej widoczności to jakich by nie miał świateł dziennych to i tak powinien już włączyć światła mijania.
jprdlę, włączcie własne myślenie! czy wy naprawdę wierzycie w to gó**o wymyślone dla hamerykanów??? bo playstation było długości dwóch szczurów, grube na dwa jaja, a kabel miał długość 10 ku**sów. Musi być obrazowo, bo hamerykany nie umieją ni liczyć ni myśleć. umieją za to wytrwale dążyć do własnych celów (syberia) i dlatego potrzebują przeciwnika, którego warto zaatakować, aby pomóc "biednej" ukrainie. to samo, nie dawno było z wietnamem, iranem i afganistanem. zawsze w końcu rzucali się na pomoc "uciśnionym", aby bronic ich przed wrażym najeźdźcą własnym cyckiem. a tępota wierzy i przyklask
Dziś słyszałem jak znajoma z pracy rozmawia przez telefon z koleżanką. O cieście labalbarem. Nie ma wady wymowy czy czegoś takiego.