Jakiś czas temu podszedłem do kasy w markecie i położyłem na taśmie 3 produkty spożywcze. Kasjerka już miała mnie skasować kiedy za mną przybiegła madka z wózkiem zajebnym po brzegi zakupami i zażądała żebym ją przepuścił bo cytuję "ja mam córkę". Faktycznie, była z ok 6 letnim dzieckiem. Qrwa, ja pierdle.... kiedy i co poszło nie tak?
Kk tak właśnie ukształtował to "święto", żeby dzieci na nie czekały. To, że dzieci czekają z zupełnie innego powodu nie stanowi najmniejszego problemu, bo w politykę kk wpisuje się znakomicie. Przypomnę tylko, że Jezus chrzcił tylko dorosłych, a po jego śmierci komunia też była dostępna tylko dla dorosłych. Kk, to nic więcej jak jedna wielka blaga.
Jest taki sklep piekarz.pl (absolutnie nic nie reklamuje i nie jestem z nim związany), kupić w nim można... elektronikę :)