Niech Kaczor takie ceny wali żeby oko bielało a po bochenek chleba trzeba było jechać z taczką banknotów, może wtedy do zakutych łbów coś dotrze. Niestety nie daje to gwarancji, w Wenezueli nie ma co żreć a rządzący którzy do tego doprowadzili nadal 40% poparcia.
Niech Kaczor takie ceny wali żeby oko bielało a po bochenek chleba trzeba było jechać z taczką banknotów, może wtedy do zakutych łbów coś dotrze. Niestety nie daje to gwarancji, w Wenezueli nie ma co żreć a rządzący którzy do tego doprowadzili nadal 40% poparcia.