Dla mnie jest to strasznie dziwna sprawa. Wozy opancerzone jak i rosyjskie czołgi oznaczone są literą Z w kwadracie - taką informację na tydzień przed rzekomym atakiem podał wywiad USA. Dla odmiany Ukraiński sprzęt to litera V. Najazd wojsk na terytorium mieszanym gdzie mieszkają i jedni i drudzy. Oznakowanie ma na celu odróżnienie jednych od drugich. Dla odmiany każdy palący się sprzęt oznaczeń nie ma, to co się pali? Czy to aby nie zdjęcia z wojny w Donbasie sprzed kilku lat? Jedni i drudzy są zdolni włożyć kij w szprychy jadąc na rowerze.
Oddziały bardzo specjalne