Panie Lis, nie podsuwaj pan takich dziwacznych pomysłów. Przecież jakby słońce narodu pan nadprezes kaczyński wybrał się na spacer po stolicy to by pół miasta zamknęli. Ludzie nie mogli by wyjść z domu a po ulicach w charakterze radośnie witającego tłumu rozstawiony byłby aktyw p**sowski jak to bywało w przypadku wizyt Breżniewa, Honeckera i innych takich.
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tytułem. Słuchałem Piersi w tamtych czasach i mam odmienne zdanie. Kukiz był "gościem", dopóki nie unurzał się w politycznym gównie, przez które się zeszmacił, ale dorobek artystyczny nie podlega dyskusji.
"żałosny palancie", za to twój zestaw lektur orbituje wokół rynsztoka