Niezłe, można wydrukować kilku naszych "polityków" i robić sobie z nimi inby na biurku, wydając im różne najgłupsze rozkazy.
Z tego można by zrobić jakiś startup....
Mógł chociaż do Szwecji pojechać na to okradanie....
Nowy dowcip: Wchodzi konfederata ze słuchawkami na głowie do Ikei i rozgląda się, co by tu ukraść.....
tak się robi rosół zkurwielu ( czy tam: s kur wielu )