Kwintesencja PiSowskiego ciemnogrodu. Ja nie rozumiem jakim cudem wy w ogóle potraficie obsługiwać komputer czy smartfona i pisać komentarze w internecie. Jestem zszokowany waszą obecnością na stronach takich jak ta.
Najgorzej było latem. Opary gó**a, pot, łzy, milion much. Najfajniej jak czasem jakiś zabłąkany szerszeń wleciał przez okienko w drzwiach. Wtedy najgorsze zatwardzenie przechodziło natychmiast w eksplodującą s**czkę. No i te zimowe nocne niestrawności po Wigilii przy -15 stopniach gdy jaja zamarzały. Ehhh, łza się w oku kręci gdy tak wspominam.
Pi****lenie, lasy państwowe jako jedne z nielicznych państwowych instytucji przynosi dochód. Dodatkowo leśników jest i tak za mało.