Porównywać opłacalność wydobycia węgla ze złotem, czy ropą to tak jakby porównywać fiata 126 p z Porsche. Oba auta mają cztery koła, kierownicę i silnik z tyłu. Tyle podobieństw.
To jest ten typ ludzi co w większości przypadków ulegają wypadkowi za młodu. A potem jeżdżą na wózku ze skrzywionym ryjem i dej dej. Zamiast poddać się eutanazji i dokończyć to co chcieli osiągnąć.
Głupie pytanie to i odpowiedź z kosmosu.