No ja znam taki: bierzesz 10 litrów wody, 4 kilo cukru i trochę drożdży - może być parę deko, to się i tak mnoży, bo drożdże to żywy organizm. Mieszasz i stawiasz w cieple na kilka dni. Ile dni, zależy od ciepła: w Afryce, jak było 35-40 stopni C, to już po 3 dniach wystarczyło. Potem oddestyluj przez wężownicę, dwa razy wystarczy. Dla wybrednych może być 3 razy, żeby drożdżami nie trąciło, ale ten trzeci raz to dolej trochę wody przed destylacją, bo już gotujesz sam spirytus i ci to wszystko pi****lnie. Że co? Że nie od razu, tylko za 3-4 dni? A co ja, Jezus jestem?
A gdzie Tarlecki ?