Pracuję w jednym z dużych marketów i mam dość cwaniaków i damusi bez maseczek "bo oni nie wierzą" chuchają i kichają na Ciebie a ty masz chęć strzelić ich w ryj ale nie możesz. Zwrócenie uwagi równa się awantura lub posłanie ujami że gónwo Ci do tego. Potem takie "Karyny" płaczą że im galerie zamykają itp. Przepraszam ale życzę wszystkim niedowiarkom conajmniej średniego przypadku w rodzinie żeby baran jeden z drugim zrozumiał
Czytam komentarze PISowskich fanów i coraz bardziej jestem przekonany, że jesteście oderwani od prawdy ,lub id***ami.