W tym szaleństwie jest metoda! Po prostu, zbliżają się wybory samorządowe i PIS zrobi wszystko by je wygrać. Wcześniej przekupił patologię kasą, ale pozostały popegeerowskie oporne bastiony, które wymagają większego zmotywowania do pójścia na samorządowe wybory, właśnie poprzez reaktywacje PGR'ów. PIS ma już doświadczenie w postaci Autosanu, więc reaktywacja upadłych PGR'ów powinna pójść gładko.
Mój kuzyn jarosław to jedyny koleś w rodzinie, który ćpał i bił żonę, jest też pierwszym i jak na razie jedynym rozwodnikiem. Coś w tym jest.