Ja mam gorzej gdy mnie okrada urzędnik skarbowy. Który twierdzi ze to ja jestem złodziejem. A potem daje moją kasę patoli ze głos na PIS aby mnie móc znów okraść za rok.
Jak to kiedys bylo wspaniale jak inflacji nie bylo, ceny nie rosły a pensje szybowaly w górę. Proponuje pojeździć po świecie a przynajmiej po europie i okazuje sie ze to tzw. G... prawda. Wystarczy porownac ceny i zarobki w innych krajach z tzw. Bloku wschodniego. Okaze sie ze Polsce nie jest drogo. Porownywanie sie do niemiec jest absurdalne. Tylko czy wam chodzi o prawde? I tak macie swoją.
Poduszki nie wystrzeliły