Przypominam i objaśniam, jak ktoś ma kaprynio założyć skarpetki do sandałów to jego sprawa. Sandały to nie jest garnitur żeby ograniczały je wymogi dobrego smaku. Jestem pewien że ci wszyscy bełkoczący o sandałach i skarpetkach nie potrafią zawiązać krawata albo prawidłowo zapiąć marynarkę.
Danka Koreanka.