Szczerze ? To wiszą mi ci "powodzianie". Rok w rok to samo. Powódź, susza, urodzaj, nieurodzaj. Cały czas źle. A najlepsze, że oni odbudowują się dokładnie w tych samych, zalewowych miejscach. Kwestia czasu i znowu będzie "Pan dej".
Ale wiecie, że coś takiego jak "cisza nocna" nie istnieje? Nie ważne, czy hałas jest o 17, 23 czy 4 nad ranem obowiązują te same przepisy prawa? Nie? to już wiecie ;)
Szczerze ? To wiszą mi ci "powodzianie". Rok w rok to samo. Powódź, susza, urodzaj, nieurodzaj. Cały czas źle. A najlepsze, że oni odbudowują się dokładnie w tych samych, zalewowych miejscach. Kwestia czasu i znowu będzie "Pan dej".