Otóż z innej beczki. Na początku tygodnia zakupiłem od księdza działkę na wsi. Wykarczowana w środku lasu. Po tak śmiesznej cenie, że starczy mu na 2 lata jedzenia i picia wódki w kwarantannie. I kto tu jest frayerem? W życiu nic nie osiągający hejterzy
Chiński sprzedawca jaj