Kulturalnie: żadnych faków, penisów i odwróconych krzyży, chociaż może było tylu chętnych artystów że pozamazywali jedni drugich. No cóż pumeks na twarz i z murzyna będzie indianin (czerwony).
To trochę podobnie jak swego czasu (zresztą teraz tow. pisiorek) Pietrzak usiłował wyprosić ze sceny pijanego Jasia Himilsbacha: zejdę jak zejdzie Gierek.
C**j z pieniędzmi, aby robota była