To jest paradoks. Ludzie którzy całe życie zapieprzali pracując poza domem teraz grzecznie siedzą w czterech ścianach jeśli muszą . A ci którzy siedzieli dotąd na d**ach teraz odczuwają potrzebę bezpośredniego kontaktu z przyrodą i ludźmi. I kilkaset przypadków złamania kwarantanny dziennie.
Zabrzmi trochę bezczelnie, ale te kilka złotych na maskę i rękawiczki to można kupić za swoje i do swojej pracy dołożyć. Taki prokurator nie robi za 2tysiące złotych. Nie stać go?
Ja niejedno do pracy kupiłem czasem mi się nie chce walczyć i załatwiać o coś co kosztuje 5zł.
To jest paradoks. Ludzie którzy całe życie zapieprzali pracując poza domem teraz grzecznie siedzą w czterech ścianach jeśli muszą . A ci którzy siedzieli dotąd na d**ach teraz odczuwają potrzebę bezpośredniego kontaktu z przyrodą i ludźmi. I kilkaset przypadków złamania kwarantanny dziennie.