Raczej de**le szczepionkowcy oraz agentura koncernów farmaceutycznych.
Jeden przypadek choroby przywieziony zza morza i szczepić 200 tys. dzieci, wśród których MUSI powstać więcej skutków ubocznych niż jeden o różnej sile.
Cyrk srowid trwa. Klient, który wieszczył masowe zachorowania i zgony na skutek srowida na dwa tygodnie przed cudownym zakończeniem "zarazy", z "niewyjaśnionym" konfliktem interesów, został mianowany szefem nadzoru w Polsce.
Przypomnę, że Polskie dzieci mają być przymusowo 33 razy szczepione w ciągu 16 miesięcy życia, co jest rzeczą niespotykaną w UE.
Ja też to popieram, ale dopóki mamy konkordat, to nie jesteśmy, niestety, świeckim państwem :(