Wielce naciągane. Po jakiego diabła by się pchał samolotem gdzie trzeba podać nazwisko. Może jechać samochodem - incognito. Wskakuje w pendolino, za niecałe 3 godziny jest w Gliwicach czy Bielsku również incognito, z tamtąd samochodem za granicę. Poza tym są pociągi do Wiednia, z tamtąd do Budapesztu. Również incognito. Skoro kradł to jakąś elementarną inteligencję powinien mieć.
Matecki przez przelewy do fundacji z nim powiązanych jest w zasadzie najłatwiejszym celem. Jeśli on nie dostanie wyroku, to już nikt inny nie dostanie.
Niemożliwe,to fejk. Obecny rząd nie pozwala na takie rzeczy. Obecny rząd dba o dzieci.