Chyba Budapeszt odpada. Romanowski tam siedzi i wcale nie jest szczęśliwy. Orban go trzyma jako kartę przetargową. Gdy trzeba będzie wyciągnąć jokera Romanowski będzie tylko przedmiotem. Dobrze mu tak!
O to jest typ który napisał pracę na jedną stronę a4 i to całe jego życiowe dokonanie. A wszyscy przypisują mu niestworzone rzeczy. On był nikim, przed II wojną nikt o nim nie słyszał, po wykreowali go na naukowca, choć o studiach to on nawet nie słyszał. Niech no kto znajdzie jakąś jego pracę naukową. Życzę powodzenia tylko żeby śmierć wcześniej nie dopadła szukającego.
Najlepiej ochronią gdy odpi****lą się od małoletnich. Jak najdalej od pe****li w sutannach.