Ja na tanie wino znam inne określenie - "ŚIARKOFRUT". Bo zawiera siarczyny i chemiczny aromat owoców. Pychotka! A najlepsze siarkofruty jakie za młodu piłem to Komandos, Leśny Dzban i Lipa z Miodem. Najtańsze wino, jakie piłem to za 2 zł w 1 litrowej butelce. Czysta siara z lekką nutką owocową. Kurła... to były czasy!
No i co komuszki lgb towskie, Tramp zrobił waszej pupilce, Kameli z zadu jesien średniowiecza... Amerykanie oprzytomnieli po 4 latach degrengolady państwa i poszli po rozum do głów... A tymczasem po 4 latach tuskomanii, garstka lewackich oszołomów w podartych porciętach i dziurawych skarpetach dalej będzie krzyczeć:***** ***, a reszta będzie gotowa nawet na samego belzebuba zagłosować, byleby tylko tego folksdojcza od koryta odsunąć...
Ja na tanie wino znam inne określenie - "ŚIARKOFRUT". Bo zawiera siarczyny i chemiczny aromat owoców. Pychotka! A najlepsze siarkofruty jakie za młodu piłem to Komandos, Leśny Dzban i Lipa z Miodem. Najtańsze wino, jakie piłem to za 2 zł w 1 litrowej butelce. Czysta siara z lekką nutką owocową. Kurła... to były czasy!