Tak to matczyska urwiszcza probuja tym dzeciom wmowic, na polu pracowala, chwasty pielila, chodzila pochylona miedzy grzadkami,
i tu nagle zawial mocny wiatr.
Powaliło ich doszczętnie, dzięki krzyczącemu wzornictwu, nikt w biurze czy gdzie indziej nie będzie palił głupa, że popija soczkiem kanapki. Dziecko praktycznie nie ma szans zakupienia takiego towaru w sklepie. Kasjer i wyjąca kasa o obostrzeniach, są praktycznie nie do przejścia.
Prawaków zyjących z mopsu już nawet nie stać na kamienny nagrobek w TojToju bedą mieszkać po śmierci. Bo rodzinka chce na nich oszczędzić kilka tysiaków. Ja mam na ten cel zabiezpeczoną 1 uncje złota. aby nie mieszkać w tojtoju ale w sumie nikt nie wie co rodzinka zrobi z twoim złotem i jak ciebie pochowa.
Dzbany to rodzinne zdjęcie ginki na wakacjach w Palestynie