Konfa jest tak odległa od pisu na scenie politycznej, że łączenie ich w jakiś wspólny zbiór jest tylko dowodem głupoty. Najbliższą partią pisu jest partia razem. Zgadzają się we wszystkim poza drobnymi sprawami światopoglądowymi. Socjalizm, komunizm, marksizm - tak. Jedni chcą rozdawać kradzione przez siebie pieniądze homoseksualistom spod krzyża, a drudzy homoseksualistom spod tęczowej flagi. Ot i taka różnica.
W zimie jeździ na nartach, w lecie na skuterze wodnym, więc czyni go to idealnym kandydatem na prezesa jednej z największych i najbardziej znanych organizacji sportowych na świecie. Ktoś tu chyba z kołyski na główkę upadł, dzieckiem będąc... i to tak chyba kilkadziesiąt razy.
Na trzeźwo nie da się tych głupot pier.dolić.