Każdy ksiądz czy mnich ślubuje posłuszeństwo swoim przełożonym w hierarchii kościelnej co oznacza że jest zobowiązany reprezentować na pierwszym miejscu interesy kościelne. Wiadomo że będą kolaborować z każdym kto im zapewni zabezpieczenie tych interesów, tylko ciemny lud daje się nabierać na bajki że Kościół to ostoja patriotyzmu i polskości.
Kordaszewski, nie Kardaszewski. Niestety, wiem co mówię.