Ta pani swoim postępowaniem przyczynia się do zaprzepaszczenia i pogardy dla osiągnięć prawdziwych feministek. To dzięki takim jak ona pojęcie "feministka" stało się w dużym stopniu pojęciem pejoratywnym.
I słusznie. Kiedy mózg i reszta ciała zainfekowana wirusem np. grypy tworzymy mieszany materiał genetyczny. Przy 42 stopniach przestajesz być właścicielem swojego ciała, czyli przejmuje cię grypa i staje się twoim właścicielem. W państwie fundamentalistycznym, chyba niezła opcja.
Sikorski bardzo trafnie o nim napisał.