"Kler" i "prawda" to pojęcia całkowicie rozłączne. Jak można przypisać zdaniu wartość logiczną prawdy, jeśli prawdziwości zdania nie da się w żaden sposób udowodnić? Przez "zdanie" rozumiem tu tezy z kategorii "wiara i dogmaty" głoszone przez kler jako "prawdy" objawione.
Przez ostatnie trzy zimy tak oszczędnie sypali , że maja na jeszcze dwie w przód. Firmy zajmujące się odśnieżaniem mają potężne pryzmy soli na stanie, ale i tak, jak co roku nie będę sypać a i w tym dodatkowo mają okazję podnieść cenę za tę usługę bo przecież soli nie ma i jest droga.
kto powołuje de**la na prezesa nbp ten id***a nie wie co się dzieje albo będzie tyle albo będzie mniej no niestety jak stare dziady są na stanowiskach z taką pensją to skutki są widoczne gołym okiem,aha a gdzie te jego d**eczki
Tia- Bolek dostał ale nie pojechał. Wracał z "wykładów" w jUeSA i podobno się rozchorował ale prawda jest taka, że na pogrzebie by mu nie zapłacili więc odpuścił. Poza tym nie byłby tam głównym bohaterem i nie mógł by pleść swoich andronów.
Nie rozumiem, jak statek może przepłynąć w jedną stronę nie osiadając na mieliźnie, ale w drugą już nie, bo osiądzie???