Oszust morawiecki powiedział żeby opozycja zamknęła ryje i nie używała zatrucia Odry do celów politycznych. Ale jak rura z gównem pękła w Warszawie, to pisowskie mo**y darły się 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Różnica jest taka, że w Wiśle znaleziono jedną zdechłą rybę, która zdechła z przyczyn naturalnych, a sanepid nie stwierdził zagrożenia dla życia i zdrowia. Qrwy pisowskie.
Pamiętacie mema, w którym pokazano tablice z menu śniadaniowym z Sejmu? Tam też można było kupić chleb na kromki, 4 za 5 zł. Ciekaw jestem ile w tym sklepie kosztują? I niech przeciwnicy i zwolennicy PiS nie dają mi minusów, bo ja tylko z ciekawości pytam. Mam gdzieś wszystkich polityków, nie opowiadam się za żadną partią, miejcie to na uwadze.
Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc wypił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny,a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Twierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołt
Dorobek ze Schaba!